Mira'Na
⁝IMIĘ⁝ Mira’Na
⁝WIEK⁝ 21 lata
⁝PŁEĆ⁝ żeńska
*-*-*-*
⁝APARYCJA⁝ Mira’Na posiada smukłe, dość drobne ciało, czego można spodziewać się po top modelce z pierwszych stron magazynów modowych lub spotów reklamowych i teledysków. Nie ma za wielkiego biustu, jednak jej wymiary są niemal perfekcyjne. Wąskie ramiona, wcięcie w talii, a te długie nogi do nieba… Jej skóra ma wyraźny oliwkowy ton. Gdzieniegdzie na jej skórze widać srebrzysto zielone łuski. Jej uszy są lekko szpiczaste jak u elfów, jednakże długie włosy w kolorze morskim skutecznie je zakrywają. Na jednej kostce i z tylnej strony karku ma ledwo widoczne srebrzyste blizny. Cera Mira’Ny jest nieskazitelna, praktycznie bez porów, czy innych niedoskonałości. Nos dziewczyny za to jest jedyną nieproporcjonalną rzeczą w jej wyglądzie. Syrena uważa, że jest on za duży, za garbaty, ale z racji tego, że pracowała jako modelka nie mogła pozwolić sobie na operację plastyczną. Paznokcie u rąk i nóg ma w kolorze morskiej zieleni, i co ciekawe jest to jej naturalny kolor płytki paznokcia. Nie posiada żadnych tatuaży. Nie nosi kolczyków. Ma długie zielononiebieskie, do połowy ud zdrowo wyglądające włosy, które z każdym jej krokiem falują niczym morskie fale delikatnie rozmywające się o brzeg.
⁝CHARAKTER⁝ Bezpośrednia, kapryśna, narcystyczna - taka typowa lala. Diva, która uważa siebie za pępek świata. Do tego wyniosła, stanowcza, nieowijająca w bawełnę, szczera do bólu, przez co niektórzy uważali ją za okrutną, ale także pracowita, perfekcjonistka, uwodzicielska, miła dla tych, którzy sobie na to zasłużyli... Taka właśnie była Mira’Na na kilka miesięcy przed końcem świata. Zmieniła się kiedy została porwana i przetrzymywana siłą przez jednego ze swoich psychopatycznych fanów. Doznając nie tylko obrażeń, ale też traumy zrobiła rachunek sumienia i doszła do wniosków, że jest jednak złą syreną. Z wrednej rozkapryszonej gwiazdy przeistoczyła się w uczynną, udzielającą się charytatywnie, miłą, troskliwą istotą z głębi wód. Chociaż nadal popadała w samozachwyt lub lamentowała nad złamanym paznokciem, to nie robiła już z tego afery na cały świat. Mira’Na to perfekcjonistka i tego samego perfekcjonizmu oczekiwała od innych. No.., może niekoniecznie teraz, ponieważ dopiero co się wybudziła i jest nieco zagubiona. Jak taka sierotka Marysia nie wie co począć ze sobą. Planowała obudzić się w nieco bardziej… cywilizowanych warunkach. Jednakże, zgodnie z jej nowym mottem, szklanka musi być minimum do połowy pełna, także przepełniona wiarą i optymizmem ma nadzieję na to, że szybko poprawi swoją niepewną sytuację. Kiedyś była zachłanną pesymistką, jednak z kapsuły wyszła niewinna, zagubiona młoda kobieta. Nadal ma w sobie pewność siebie, wytrwałość i odwagę, by zacząć żyć na nowo. Kiedy zgodziła się na przeżycie w kapsule postanowiła zmienić nie tylko siebie, ale całe swoje życie oraz starać się pomóc tym, którzy tak jak ona kiedyś, są zapatrzonymi w siebie narcyzami. Pamiętać jednak trzeba też o tym, że jest w połowie syreną i niektórych nawyków Mira’Na nie potrafi z siebie wyplenić. Ta syrenka może i ma twarz morskiego anioła ale potrafi się obronić. Krytykę pod swoim adresem znosi bardzo ciężko. Tak samo przyznanie się do błędu przychodzi jej ze sporym trudem, a słowo “przepraszam”..? Jeśli ktoś to od niej usłyszy to może nazwać się zwycięzcą. Mimo wszystko Mira’Na ma dobre, pełne miłości serce. Tylko nie potrafi się tą miłością posługiwać. Z natury jest samotniczką, niegdyś skąpaną w blasku fleszy, a teraz jest zdana na siebie i musi w pojedynkę ogarnąć swoje życie po wybudzeniu z długiego snu. Mira’Na jest z tych, którzy do rozwiązania problemu zawsze podchodzą na chłodno, nie unosi się emocjonalnie. Lubi gdy wszystko idzie tak jak sobie zaplanowała. Stara się także planować na zapas, po prostu nie lubi niespodzianek, a to dlatego, że jej ówczesne życie opierało się na sztywnym grafiku. Potrafi się dostosować do sytuacji i szybko przejąć kontrolę jeśli zachodzi taka potrzeba. Nie boi się iść na pierwszy ogień, natomiast, jeśli w grę wchodzą uczucia… nie potrafi sobie radzić. Wbrew pozorom miała bardzo mało do czynienia z mężczyznami, nie tylko przez dynamicznie rozwijającą się karierę, ale także ze strachu przed wykorzystaniem i porzuceniem. Woli być obojętną królową lodu niż dać się omamić jak jej biedna matka. Jest sprytna i między innymi dzięki sprytowi weszła na szczyt popularności i zdobyła sukces. Inteligencją także może się pochwalić, choć matematyka czy chociaż geografia nie są jej mocnymi stronami. W głębi duszy jest bardzo samotna, co za wszelką cenę chce w sobie ukryć. Może tego nie widać po niej na pierwszy rzut oka, jednak ma wielkie poczucie humoru. Ceni prostotę, ale nie pogardzi błyskiem.
⁝ZALETY⁝ Mira’Na jest wyśmienitą fechmistrzynią. Dobrze radzi sobie z presją i w sytuacjach kryzysowych. Potrafi znaleźć rozwiązanie z prawie każdej opresji, zawsze dotrzymuje słowa, przysięga na paluszek jest dla niej świętością. Ma rękę do dzieci, chociaż sama Mira’Na nie uznaje tego jako swoją zaletę. Potrafi dobrze doradzić w kwestii ubioru. Jak sama twierdzi byłaby świetną projektantką. Potrafi strzyc. Fryzury spod jej rąk są olśniewające, co jest dziwne, ponieważ siebie nie potrafi uczesać. Jako nastolatka przepięknie grała na harfie, jednak po liceum postanowiła nauczyć się gry na skrzypcach. Jej syreni śpiew jest przepiękny, to dzięki niemu zrobiła ogromną karierę.
⁝WADY⁝ Nie potrafi przepraszać. Jest uparta niczym koza. Nie lubi za wiele chodzić. Jej wspomniany nos jest przez nią najbardziej znienawidzoną częścią ciała u niej. Nie ma za grosz talentu do plastyki czy innych prac manualnych. Dopiero po niezliczonych godzinach nauki widać jakiekolwiek efekty. Jest wielką zrzędą. Dopóki nikt nie zwróci jej uwagi potrafi marudzić non stop. Chowa swoje uczucia i emocje głęboko w sobie ze strachu przed odrzuceniem. Niezbyt odnajduje się w grupie, woli działać solo, co nie zawsze jest dobre. Przedmioty ścisłe są jej piętą achillesową. Jest koszmarną kucharką.
⁝HISTORIA⁝ Jej matka, Lorana, była zwyczajną syreną, którą fascynowało życie na powierzchni. Pewnego dnia wraz z ławicą ryb została wyłowiona przez rybaków i… zakochała się w jednym z poławiaczy. Urzeczony piękną syreną Aron po zaledwie kilku tygodniach oświadczył się Loranie. Po niecałych dwóch latach ich małżeństwa na świat przyszła Mira’Na. Wszystko układało się dobrze, jednak ta historia nie miała dobrego zakończenia. Gdy Mira miała zaledwie kilka lat Aron porzucił ją i jej matkę dla innej. Wyrzucił je z domu na bruk. Zrozpaczona Lorana tułała się z malutką dziewczynką tu i tam, aż trafiły do przytułku. Syreny wreszcie znalazły dla siebie miejsce. Kiedy Mira’Na skończyła dziesięć lat, a jej talent muzyczny powoli dawał o sobie znać, Lorana zachorowała, a niedługo po tym zmarła. Mira została sama, jednak nim trafiła do sierocińca oddano ją pod opiekę ojca, który miał już drugą żonę i dwoje dzieci. Ojciec nie poświęcał jej uwagi, nie wspominając o przybranej matce. Zaprzyjaźniła się jednak z rodzeństwem, z którym miała później bardzo dobry kontakt i pomagała finansowo. Po śmieci mamy Mira’Na wiedziała, że musi liczyć jedynie na siebie i tak też zrobiła. Uciekała z domu, wagarowała by dorabiać na boku i uciec od ojca pijaka. Przysięgła sobie, że nigdy nie da się omamić żadnemu mężczyźnie by nie skończyć jak jej własna, świętej pamięci matka. Kiedy miała czternaście lat śpiewała w barze w przystani i akurat dopisało jej szczęście. Pewna agenta dostrzegła w niej potencjał i wzięła pod swoje skrzydła. Na przestrzeni lat poznała szermierkę, ukończyła szkołę muzyczną na wydziale musical. Zaczęła dostawać oferty w branży modelingowej… Zarobiła tyle pieniędzy, że mogła pozwolić sobie na wymarzone beztroskie życie w luksusie dla siebie i przybranego rodzeństwa. Z czasem przemieniła się narcystyczną syrenę, której życie przypominało jeden wielki scenariusz filmowy. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy w dzień jej dwudziestych urodzin pewien psychopatyczny fan zdołał ją uprowadzić. Uwięził ją na swojej łodzi, wypłynęli uciekając daleko na otwarte wody oceanu. Prawie umarła z odwodnienia. Doświadczając upokorzeń, oszczerstw, okaleczania zorientowała się, że sama nie jest lepsza od psychopaty, który ją uwięził jako swoją własność, niczym rybkę w akwarium. Złożyła kolejną obietnicę, a mianowicie taką, że jeśli przeżyje to stanie się lepszym człowiekiem. Zacznie pomagać innym, przestanie uprzykrzać życie pracownikom, rodzeństwu i zacznie codziennie chodzić na grób swojej matki. Po prawie tygodniu koszmaru uratowała ją policja przybrzeżna a Mira’Na, jak obiecała tak też uczyniła. Założyła fundację pomagającą samotnym matkom. Zaczęła udzielać się charytatywnie, zamieszkała z rodzeństwem.
Kiedy było już wiadomo, że nadchodzi globalna katastrofa zapłaciła komu trzeba by jej rodzeństwo mogło przeżyć w kapsułach, zaś ona sama chciała zostać i umrzeć przy grobie swojej matki, jednak rodzeństwo przekonało ją, by wraz z nimi przeżyła i obudziła się, może w o wiele lepszym świecie. Pożegnała się zatem z fanami, dała ostatni koncert. Zaśpiewała piosenkę, którą pamiętała za czasów dzieciństwa śpiewaną przez jej nieżyjącą już matkę. Koniec był dla Mira’Ny wielkim przeżyciem. Ze łzami w oczach żegnała się z rodziną. Zasnęła w kapsule ściskając złoty medalion w kształcie muszelki, jedyną pamiątkę po swojej rodzicielce.
⁝SPECJALNA ZDOLNOŚĆ⁝ (na razie brak)
⁝MNIEJSZE ZDOLNOŚCI⁝ (na razie brak)
⁝PUNKTY POSTACI⁝ 0
⁝RANGA⁝ błękitna
⁝PUNKTY UMIEJĘTNOŚCI⁝
WYTRZYMAŁOŚĆ: 16 /SIŁA: 25 /SZYBKOŚĆ:29 /ZWINNOŚĆ: 30
⁝BROŃ⁝ szpada, rapier
⁝PARTNER⁝ na razie brak
⁝RELACJE⁝ Przed apokalipsą miała mnóstwo przyjaciół, jednak byli to zwykli oszuści i naciągacze. Tych prawdziwych można było policzyć na palcach jednej ręki. Po wybudzeniu nie ma nikogo. Czy to się zmieni, czas pokaże.
⁝CIEKAWOSTKI⁝ Jej łzy zamieniają się w perły, jeśli wpadną do słonej wody. Rzadko, ale jednak gubi łuski, które ma gdzieniegdzie na skórze jak i ze swojego ogona. Jej syreni ogon pojawia się tylko po zachodzie słońca. Nie potrafi wymusić na sobie przemiany w syrenę podczas trwania dnia. Jej temperatura ciała jest stała. Dłonie Mirany bardzo, ale to bardzo rzadko są ciepłe. Zazwyczaj są przyjemnie letnie, niczym woda w oceanie. Kiedyś ktoś jej powiedział, że śmierdzi rybą i od tamtego momentu nie lubi swojego zapachu a tamtą osobę uznała za swojego śmiertelnego wroga. Kiedyś grała na harfie, ale odstawiła ją na rzecz skrzypiec. Musi ostrożnie dbać o swoje uzębienie, ma bardzo delikatne szkliwo i dziąsła. Jak na kobietę ma spory rozmiar stopy, bo aż 41 przy 182 centymetrach wzrostu. Szybko się odwadnia, a kiedy nie przyjmie odpowiedniej ilości płynów mdleje.
⁝GŁOS⁝ Lexie Liu
⁝DISCORD⁝ MoonKitty#6110
⁝WŁAŚCICIEL⁝ Mr Green
*-*-*-*




Komentarze
Prześlij komentarz