Od Naerii Do Aureliena
Uwaga faceta co do moich uszu trochę mnie zdenerwowała, no ale mógł nie znać naszej rasy, jest.. było nas mało. Gdy chciałam już odpowiedzieć na jego niezręczne pytanie, odezwał się znowu odpowiadając mi na moje. Świetnie, on też nie wiedział co tu do cholery robimy, będzie trzeba żyć w niewiedzy? Lub dowiedzieć się skądś. Spojrzałam na niego trochę pewniej i uniosłam uszy, dodało mi to ponad 30 cm.
-Jestem Onisem, stąd te królicze szczegóły w moim wyglądzie. Było nas bardzo mało z tego co wiem, dlatego nie dziwię się, że nie wiedziałeś. -powiedziałam, moje uszy poruszyły się lekko w stronę z której usłyszałam dźwięk, to inni wychodzili jeszcze z kapsuł, każdy nie wiedział co i jak, co ma teraz zrobić. Nie było tu nikogo kto by znał to miejsce.
-Cóż, trzeba się zapoznać z tym nowym miejscem. - zgodziłam się. Jednak nie zdawałam sobie sprawy z tego, że on miał na myśli, że MY się rozejrzymy, aż do momentu gdy ruszył za mną w kierunku ścieżki przy lesie tropikalnym. No to idzie ze mną widać..
<Aurelien?>
Komentarze
Prześlij komentarz